Historia lubi sie powtarzać, wiemy o tym nie od dzisiaj,
Tylko czemu nic z tą wiedza nie robimy? Wyciagamy wnioski, ale nie daje to nic. Zauważamy pewne zależności, tylko że nic z tego zauważenia nie wynika. Kręcimy się w kółko, jako ludzie, jako pokolenia. I zawsze zadajemy sobie pytanie: "Dlaczego? Przecież zostało zrobione wszystko, co sie dało."
To jest jedna postawa.
Drudzy godzą się z "przeznaczeniem", bo co ma się stać, i tak się stanie. A co z kowalami własnego losu? Co z wiecznymi buntownikami? Może są dumni, że ich życie wyglada tak, jak wyglądalo życie ich ojców. Może wierzą i starają się, żeby coś zmenic, może na siłę, a może tylko na trochę.
Jest jeden zgrzyt: gdzie podziała sie teoria, że każdy człowiek jest inny? Nigdzie, kazdy człowiek jest inny, ale popełnia te same błędy. Przykład idzie z góry? Mamy to zapisanie w genach?
A są tacy, co mają to gdzieś.
I w sumie mają rację.
A stara mądrość ludowa głosi, że jak się nie obrócisz, i tak dupa z tyłu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz